Wykorzystywanie norm - Ochrona mienia, osób, systemy alarmowe

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Wykorzystywanie norm

Normy
Normy zawierają wiedzę środowiska europejskiego, sprawdzoną, zaakceptowaną i ciągle uzupełnianą o najnowsze doświadczenia więc nic tylko korzystać ale to nie takie proste bo:
- bariera finansowa - komplet norm z dziedziny ochrony to około 6 do 12  tys złotych, dla prywatnej kieszeni - dużo a jak się okazuje dla wielu firm też... co ciekawe moja książka o Normach licząca 50 stron kosztuje w sprzedaży 25 zł ale norma o 50 stronach kosztuje prawie 150 zł więc coś nie tak jest z cenami bo sześć razy większa cena jest ceną zaporową. Normy wycofane a więc nieaktulane nie mają zmniejszonej ceny! Kosztują tyle co nowe!
- bariera czasowa - zapoznanie się z normami z zakresu zabezpieczeń elektronicznych i mechanicznych to od 3 do 6 miesięcy w zależności od głębokości wchodzenia w zawarta w nich wiedzę - ponad 100 norm i setki stron nafaszerowanych wiedzą,
- bariera językowa i ta bariera jest o wiele trudniejsza do przekroczenia niż poprzednie i tylko się wydaje, że jak ktoś zna angielski to już sobie poradzi.
Nie poradzi sobie a mówię to na bazie sześciu lat pracy w KT52 czyli w Komitecie Technicznym "Systemy Alarmowe".
Dlaczego?
Normę w wersji angielskiej dawaliśmy /po zebraniu funduszy/ do tłumaczenia komuś kto znał terminy techniczne z naszej dziedziny. Po otrzymaniu tłumaczenia siadaliśmy i jeszcze raz zdanie po zdaniu sprawdzaliśmy czy tłumaczenie nie zmieniło sensu normy, czy w poszczególnych arkuszach norm są te same termin i tak samo tłumaczone, trwało to dla ok 60 stronicowej normy około 3 posiedzeń w grupie około 12-15 osób po około 6-8 godzin każde spotkanie.
Po obróbce naszej tłumaczenie szło do językoznawcy i po jego korektach jeszcze raz sprawdzaliśmy czy nie nastąpiły przeinaczenia. Dopiero wtedy po akceptacji zespołu norma był zgłaszana do wprowadzenia. Czyli trwało to najkrócej około pół roku. Dużo i długo.. jak sobie radzą w innych krajach Unii?
Nie wiem ale o wiele szybciej niż u nas sądząc po szybkości wprowadzania u nich norm w języku krajowym.
Jaka jest sytuacja dziś z normami?
Praktycznie od czterech lat czyli mniej więcej od chwili gdy zrezygnowałem z prac w KT52 [systemy alarmowe] i KT306 [bezpieczeństwo ludności] żadna norma nie została przetłumaczona na język polski bo ponoć brak sponsorów aby zapłacić za tłumaczenia. My w KT przez te wszystkie lata pracowaliśmy społecznie ale jak ktoś z nas chciał kupić normę to płacił tak jak wszyscy! Co prawda można było wystąić do pKN o ulgę chyba 10% ale jak norma potrzebna jest z godziny na godzinę to nikt nie będzie czekał na rozpatzenie podania.
Jak się nie szuka sponsorów to sami nie przyjdą bo i niby dlaczego?
A nie wystarczy jak są wprowadzane normy w języku oryginału?
Nie - bo w prawie polskim jest zapis, że w dokumentach państwowych nie można powoływać się na dokumenty /a więc także na normy/ które nie są w polskim języku!
Czyli - nie tłumaczymy mamy spokój bo:
- będziemy systemy montowali wg zasad z przed kilku lat np z roku 1995, 2002 lub 2009...
... i na bazie urządzeń i atestów z przed kilku lat!.
Jest jeszcze kilka innych problemów:
- często zmieniające się normy - bywa tak, że na przestrzeni 2-3 lat wchodzi nowa norma z odmiennymi wymaganiami,
- nie ma więc na urządzenia /zamki, drzwi, elementy systemów alarmowych/ aktualnych "atestów" czyli jak to wiele lat temu głosił Arkadiusz Góral nasz rozwój w dziedzinie ochrony to pies co idzie tropem zająca a więc zawsze z tyłu a co gorsza żadnych działań aby gonić rozwój przewidując kierunek ... czyli pomijając stare ślady.
Podsumowanie:
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat wg mojej wiedzy nie przetłumaczono ani jednej normy ani z zabezpieczeń elektronicznych ani mechanicznych.
Jaki to ma wpływ na branżę?
Branża cofa się w rozwoju - po prostu.
Na przestrzeni nawet dwóch ostatnich lat w CCTV pojawiło tak wiele nowego i tak wiele nowych doświadczeń i oprogramowań weszło, że napisanie nowych, zaktualizowanych wymagań dla telewizji było sprawą oczywistą.
Przykłady:
- rozpoznawanie twarzy - skok o kilka poziomów,
- rozpoznawanie numerów samochodów - metody sprawdzania czy odczyt prawidłowy
- metody zapisu i odtwarzania - oprócz D i CIF cała gama nowych zapisów,
- zapisy 3D w ochronie - nowość i ... brak norm
Telewizja przemysłowa niesie ze wszystkich form ochrony elektronicznej najwięcej pułapek i najwięcej zmian.
Zapisy są wykorzystywane na salach sądowych a tam nie może być watpliwości..
Natomiast w mechanice zmiany są znacznie wolniejsze więc i normy dłużej mogą nie być aktualizowane - w całej wieloletniej praktyce widziałem tylko jeden błąd jaki popełniono w trakcie aktualizacji - dotyczył wkładek do zamków. Na rynku były jednocześnie wkładki oceniane wg trzech bardzo różniących się norm.
Natomiast w ochronie elektronicznej gdzie nowe metody przełamywania szybciej się pojawiają niż w zabezpieczeniach mechanicznych uważam za sensowne częste aktualizowanie norm.
Zwłaszcza w przypadku rozpoznawania osób jest to ważne i sprawdzania przydatności systemów CCTV czy jak kto woli VSS.
---
Chyba dwa lata temu NIK skontrolował monitoringi miejskie - rzecz chwalebna tyle, że...
.. podczas prelekcji na temat wyników tej kontroli zorientowałem się że nikt w NIK nie miał świadomości że istnieją polskie normy które powinny byc wykorzystywane podczas tych kontroli.
NIK stworzył własne kryteria i wyszło to co wyszło - uciekło podczas kontroli wiele cennych a możliwych do sprawdzenia informacji gdyby korzystali z norm.
Jest jeszcze kilka czynników które ograniczają korzystanie z norm:
- brak na studiach przedmiotu o Normach - w sąsiednich krajach jest to przedmiot obowiązkowy!
- przyzwyczajenia z czasów PRLu - jeśli stosowanie norm nie jest obligatoryjne to po co je stosować?
- celowe wprowadzanie w błąd co do klasyfikacji systemów - jak wmówimy, że czujka klasy C czyli dla systemu klasy SA3 spełnia wymagania Grade 3 to ją klientowi wepchniemy mimo, że ledwo spełnia wymagania Grade 2,
- brak środowiska opiniotwórczego,
- blokowanie w prasie krytycznych artykułów dotyczących norm i ich wykorzystywania,
Jak na dziś są wykorzystywane normy?
A przypadkowo... albo wcale.

Poniżej fragment prelekcji wygłoszonej 23 marca 2017 roku.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego